Barbi z kucykiem Pony

Malowanie ściany w pokoju dziewczynki

Motywem obrazka jest lalka Barbi z kucykiem Pony.

Pokój małej dziewczynki

Lalka Barbie to już kultowa zabawka i każda dziewczynka z pewnością chciała i chce ją mieć. Lalki te zrobiły też dużą karierę w bajkach animowanych, a jedna z nich zagościła na prezentowanym muralu w pokoju pewnej dziewczynki. Ubrana w długą suknię z gorsetem, z koroną w pięknych, długich blond włosach stanowi uosobienie bajkowych księżniczek.  Dołączył do niej jeszcze jeden ze skrzydlatych kucyków Pony i razem tworzą dostojny i zgrany duet. Magiczna atmosfera przenika ukazaną statystyczną scenę – Barbie i kucyk na tle barwnego zachodu i wśród wielokolorowych chmur otoczeni są ponadto migoczącymi gwiazdkami. W takim pokoju nie ma więc absolutnie mowy o nudzie i banalności – magia jest na wyciągnięcie ręki.

Malowidło ścienne zostało utrzymane w pastelowych  barwach, dominują odcienie niebieskiego i różowego koloru, ciekawie przełamanych odcieniami żółci i czerwieni zachodzącego słońca. Trójwymiarowy mural zajął jedną ścianę, ale optycznie zwiększa metraż pokoju, dając niejako możliwość spaceru po ścieżce z chmur razem z Barbie i kucykiem. Z jednej strony zastosowano efekt winietowania.

Za pomocą aerografu, a więc metody natryskowej, można stworzyć właśnie takie malowidła ścienne. Każdy mural zabezpieczony jest specjalnym lakierem ochronnym, co w przypadku pokoju dziecięcego jest szczególnie istotne, zwłaszcza gdy mamy żywotne, rezolutne dzieci, mające w głowie pełno różnych pomysłów. Dodatkowo preparat wzmacnia nasycenie kolorów, także nie musimy się bać, że kolory wypłowieją z czasem. Barbie i kucyk  długo będą więc przebywać w niezmienionym stanie na ścianie i cieszyć dziecięce oko.

To kolejna propozycja, jak w unikatowy sposób wyczarować bajkową atmosferę pokoju dziecięcego i zaaranżować pustą powierzchnię, która mogłaby pozostać nudną białą ścianą. Poprzez malowidło możemy zrobić naszym pociechom ogromną niespodziankę – wystarczy tylko pomyśleć, która bajka jest tą ulubioną naszych dzieci. Albo spytać się ich samych – z pewnością fakt, że współtworzą obraz będzie również powodem do radości.

Reklamy